Fundacja Zacny Uczynek

Znaczenie ikony

 

Strona główna
Kapituła ...
Znaczenie ikony
Działalność Fundacji
Laureaci...
Galeria
Darczyńcy ...
Fundusz stypendialny
Ogłoszenia Fundacji
Kontakt
 

 
 


Mężczyzna w kwiecie wieku, odziany w płaszcz złocisty zwany plaudamentem; nadzwyczajnej urody, zbudowany wedle kanonów najczystszej piękności, z głową w aureoli z jasnych, błyszczących promieni jak u Apollina, a także otoczoną wieńcem z Amarantu. Jest w zbroi, na której ma złoty płaszcz zwany plaudamentem, w prawej ręce dzierży włócznię o pękniętym drzewcu; jej część przy żeleźcu tkwi w łbie obrzydliwego i przerażającego węża, który leży na ziemi. W lewej ręce nader wytwornym gestem trzyma książkę, pod stopą zaś ma trupią główkę.

Figurę przedstawia się w kwiecie wieku, kiedy to człowiek osiąga najwyższy swój rozwój (jak mówi Arystoteles w ks. 2 Retoryki), łatwo tedy przychodzi do prawdziwego poznania i praktykowania cnoty. Przepiękna jego postać, niezwykle harmonijna i proporcjonalna we wszystkich częściach, ma wskazywać na takąż samą piekność wewnątrz, co na zewnątrz. Exteriora indicant interiora, skąd wynika z koniecznością, że również jego uczynki są piękne i zacne; otaczające mu zaś głowę jasne i błyszczące promienie znaczą, że tak jak Słońce świeci wszędzie, kędy się obraca, tak też człowiek dzięki zacnym uczynkom świeci i jasno błyszczy tam, dokąd doleci jego sława ze swą głośną trąbą: „Sed famam extendere factis, hoc virtutis opus” („Rozsławiać dobre imię przez czyny, to dzieło odwagi i doskonałości”) - jak powiada Wergiliusz w VI Pieśni Eneidy.

Na głowę wkłada mu się wieniec z Amarantu, gdyż kwiat ten nigdy nie traci właściwej sobie żywej barwy i uprawiany trzyma się dobrze, nigdy nie gnije; owszem, gdy trochę przyschnie, odrobina wody przywraca go do dawnego stanu, tak że można zeń splatać wieńce nawet w zimie (Pliniusz, ks. 21, rozdz. 8). Podobny jest on do natury człowieka zacnego, który nie tylko nie wynaturza się ze swych  pięknych cech, ale owszem - po rozdzieleniu się duszy z ciałem jego prześwietne uczynki pozostają. W sposób przez nas opisany wyobraża się go w zbroi i z nadłamaną włócznią w prawej ręce, aby pokazać, że cnotliwy w swych poczynaniach zawsze napotyka przeciwności i zmaga się ze złem, odwiecznym swym wrogiem, symbolizowanym tutaj okropnym, zdechłym wężem przebitym włócznią. 

W lewej ręce trzyma książkę gestem bardzo wytwornym na oznaczenie, iż zarówno dzięki uprawianiu literatury, jak i rzemiosła wojennego człowiek staje się znakomity i sławny, są to bowiem kunszta najważniejsze ze wszystkich. Dlatego Petrarka w sonecie 84 mówi: „My na takiej walczymy arenie, która przez sławę ludziom nieśmiertelność daje”. Pod stopą ma trupią czaszkę na znak, że zacny uczynek żyje wiecznie.

Czym jest i czemu służy zacny uczynek?

Zacnym uczynkiem jest działanie, zachowanie czy postępowanie, które ustanawia dobro społeczne, a także służy dobru konkretnej osoby albo społeczności. „Zacny uczynek” podejmowany jest bezinteresownie i nie przynosi temu, który ów „zacny uczynek” uczynił, żadnych korzyści.

U podstaw takiego działania, zachowania czy postępowania leży szlachetność, honor, przestrzeganie prawa i godności człowieka.

Celem Nagrody „Zacnego uczynku”, a następnie Fundacji „Zacny uczynek”, jest w intencji Fundatorów Nagrody kształtowanie i umacnianie w społeczeństwie postaw wzorotwórczych opierających się na najwyższych wartościach ludzkich, w tym na humanizmie, humanitaryzmie, bezinteresowności, wierze w dobro, nauce Kościoła, jak również na zasadach demokracji i państwa prawa”.

(...) Bywa w życiu często tak, że kiedy spotykamy niesprawiedliwość albo ludzkie nieszczęście, chorobę, biedę, nędzę - odwracamy oczy bądź wzruszamy ramionami, bo to nie moja sprawa, mamy własne kłopoty, problemy, niech się inni tym zajmą. Tymczasem wśród nas są ludzie, którzy nie odwracają wzroku i nie wzruszają ramionami, tylko mówią: „Ja z tej nędzy, z tej cudzej biedy, cudzego nieszczęścia uczynię moją sprawę. To będzie moja sprawa, którą pozytywnie trzeba rozwiązać”. Najlepszym przykładem takich postaw są nasi laureaci. Nie sądzę, żebym mógł znaleźć bardziej przekonywujące słowa niż pokazać, opowiedzieć w bardzo krótkim zarysie historię tych ludzi (...)

Przewodniczący Rady Fundacji
Piotr Mroczyk († 2007)